<>< TO CO JEST WAŻNE <><

** "Czas dla wszystkich jest jednakowy, ale nie jednakowy przynosi pożytek"

**"Ci których raz pokochamy, zostają już z nami na zawsze." /"Mój Brat Niedźwiedź 2"/

*"Nic nie przynieśliśmy na ten świat, nic też nie możemy z niego wynieść..."

**Jeśliby nie było życia wiecznego i przestajemy w nie wierzyć, to w jednej chwili wszystko traci sens...

16 maja 2007
*Świadectwo pewnego chłopaka: "Przeraża mnie to, że Pan Bóg w momencie mojej śmierci obejrzy razem ze mną płytę DVD i pokaże palcem wszystkie moje grzechy". Ale podczas modlitwy JEZUS go uspokoił: "Synu, nie martw się. Ja pokażę Ci nie tylko to, co źle zrobiłeś i kiedy zgrzeszyłeś, ale również to, jak po każdym upadku szedłeś do spowiedzi i zwyciężałeś grzech, uciekając się do mojego miłosierdzia."

*Czasami wołam w niebo: Dlaczego ja? Dlaczego właśnie ja? I jest w tym tak wiele bólu, żalu i potępienia samej siebie za słabość tej rozpaczy. Za niemożność bycia silną. /Tamara Matzke "Czasami wołam w niebo" s. 17/

* "Nie znamy prawdziwej wartości czegoś, dopóki tego nie utracimy. " /Tad Williams/
Człowieka ocenia się nie po tym ile odniósł zwycięstw, lecz po tym ile z siebie dał.
WAŻNE: Jeśli nie masz na nic czasu, dołóż do swoich obowiązków jeszcze 15 minut na modlitwę, a wtedy będziesz miał czas na wszystko, bo będziesz wiedział, co robić, a czego nie robić. /O. Teofil Szendzielarz/

28 czerwca 2007
* Nie utrudniaj Panu Jezusowi działania przez szukanie okazji do grzechu!!
* Nie wiem, ale czy pomyśleliście kiedyś o tym, że Pismo Święte to taki "list" Pana Boga do nas. To jest "list" skierowany osobiście do Ciebie... Można tam znaleźć odpowiedzi na wiele pytań - można znaleźć słowo pociechy w trudnej chwili, można znaleźć słowa, które dodadzą radości, można znaleźć słowa upomnienia, ale też słowa pochwały. Można znaleźć słowa, które zastanowią. Dużo zależy od tego, kiedy ten "list" od Pana Boga czytamy - czy wtedy, gdy jesteśmy smutni i przygnębieni; wtedy, gdy tryskamy radością; czy wtedy, gdy mamy w głowie pełno pytań i wątpliwości, czy wtedy, gdy wszystko jest dla nas jasne i dobrze się nam układa. Bóg nas zna - w końcu to On nas stworzył; dlatego najlepiej nas rozumie. Nieraz nawet rozumie nas lepiej, niż my sami siebie rozumiemy. My siebie, nasze zachowania poznajemy dopiero wtedy, kiedy znajdziemy się w różnych sytuacjach. Bóg zna nas lepiej niż my sami siebie znamy, bo przecież to On nas stworzył, to On dał nam życie. Dał nam też Biblię - napisał do nas "list". Chce, żebyśmy ten "list" czytali, gdy znajdujemy się w różnych sytuacjach. A kiedy Ty ostatnio czytałeś / czytałaś ten "list" od Boga??

25 marca 2008
Na świecie jest jeszcze tyle piękna, które czeka, żebym ja też je zobaczył. Chociażby nawet w oczekiwaniu tego piękna warto jest żyć...
**
Kiedy się MODLIMY pozwalamy działać JEZUSOWI w naszym sercu...
**
"Miłe są początki grzechu, a koniec zawsze tragiczny." /"Miłujcie się" 2-2007/
**
...dla ciebie nieraz Twój problem wydaje się być wszystkim, być największy. A ja takich problemów innych osób widzę więcej - jedne większe, drugie mniejsze. Wtedy okazuje się, że te niektóre "ogromne problemy" na tle innych to błahostka, z którą przy odrobinie wysiłku można sobie poradzić... Trzeba próbować dostrzegać także problemy innych i starać się im pomóc. Nie można być zamkniętym tylko we własnym świecie problemów.
**
Wiara jest czymś radykalnym - albo... albo..., żadnej letniości, żadnych kompromisów ze złem!!
**
"Świętość polega na codziennym powstawaniu z upadków..."

3 maja 2008
"Otóż nieskromny ubiór powoduje z czasem utratę poczucia wstydliwości u osoby, która go nosi. Wstydliwość zaś chroni czystość. Gubi się wstydliwość, gubi się i czystość. Logiczne." /"Miłujcie się" 2-2008/
**
Trzeba JEZUSOWI powierzać wszystkie najtrudniejsze sprawy, te które wydają się beznadziejne też; ofiarować w tych intencjach wytrwale modlitwę i czekać cierpliwie na działanie Pana Jezusa. Jezus nieraz wtedy dokonuje cudów przemiany.

31 lipca 2008
Modlitwa jest jak lina, której trzymamy się idąc przez góry i doliny naszego życia, a przeżywając z modlitwą każdy nowy dzień stawiamy na tej drodze kolejne kroki, posuwając się ciągle do przodu - idąc po górach i dolinach naszego życia - wtedy, gdy jest łatwo i jesteśmy szczęśliwi, ale też wtedy, gdy spotka nas coś trudnego i nie czujemy radości.
**
Jak zostało to dane poznać św. Siostrze Faustynie: oschłości, rozproszenia i zniechęcenia na modlitwie są udziałem w cierpieniach Pana Jezusa.
**
Nie chciej być tylko "kwiatem jednej nocy" :P Bo piękne jest czyste...
**
"Bóg nie kolekcjonuje moich grzechów, ale widzi moją skruchę, żal; moją miłość i cieszy się, że do niego wracam. Celem spowiedzi jest doświadczenie przebaczającej Bożej miłości, a nie grzechów!" /o. Roman/
**
"Dopóki walczysz jesteś ZWYCIĘZCĄ!!" /św. Augustyn/
**
Prawdziwa miłość jest nastawiona na dawanie, a nie na branie, nie domaga się odpłaty i jest bezinteresowna, ale gotowa na przyjęcie daru odpłaty od drugiej osoby (nie jest bezwzględnie zamknięta na przyjęcie czegokolwiek od drugiej osoby, bo to byłoby egoizmem trwania przy swoim uparcie). Trzeba dawać siebie innym i być gotowym na przyjęcie innych.
**
Nieraz spotyka nas coś, czego się najmniej spodziewamy... A może dzieje się tak po to, żeby Bogu tym bardziej zaufać i zawierzyć... A może nieraz te nasze trudy, Bóg dopuszcza na nas, żeby za nie pomóc i wesprzeć kogoś, kto tego bardzo potrzebuje...?
**
Nie odpowiadaj na złość innych złością, ale spokojem, milczeniem. Wtedy, gdy miną już emocje, przynajmniej ty sam nie będziesz musiał czuć się winny.
**
Żal niespełnienia budzi smutek, ale żal za tym co było piękne, dobre i odeszło w przeszłość, jest jednak źródłem radości i siły.
**
Tracąc pewne rzeczy i rezygnując z nich dla Jezusa, zyskujemy jednak coś niepowtarzalnego... A ty, czy już coś takiego zyskałeś...?
**
Nawet jeśli w swoim życiu nie potrafię usunąć całego tego zła jakie jest na świecie, to przecież ważne jest, żebym przyniósł od Jezusa na ten świat dla innych i dla siebie jakąś cząstkę dobra; już po to warto żyć i to jest ważne: dać światu trochę więcej dobra - wywołać uśmiech :), radość, obudzić sens działania, podbudować, podnieść na duchu, pomóc znaleźć spokój wewnętrzny...
**
Każdy potrzebuje być wysłuchany przez kogoś, czasem tylko nie ma odwagi mówić do innych...
**
Chrześcijaństwo zmienia patrzenie na śmierć - to nie jest koniec życia w ogóle, ale przejście do innego, lepszego życia. Kto umiera po cierpieniu i chorobie (np. raku), ten już jest zabrany przez Boga z tego świata mimo wszystko pełnego jednak zła, aby mógł się w Bogu wiecznie cieszyć prawdziwym i niewypowiedzianym szczęściem - ale nam, żeby to przyjać potrzebna jest wiara. Zastanawiające jest to, że tak wielu dobrych, świętych ludzi odeszło do Boga "wcześniej" przez dopuszczoną przez Niego chorobę połączoną z cierpieniem. Może choroba, cierpienie i wcześniejsze spotkanie z Bogiem jest Jego darem, którego my w pełni nie widzimy i nie rozumiemy... Darem dla tych, których On bardzo kocha. Może zrozumiemy to dopiero kiedyś po śmierci...
**
"Bo nie ma większej miłości niż ta, gdy ktoś życie oddaje bym ja mógł żyć..."

7 września 2008
"Boże użycz mi pogody ducha,
abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić.
Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić.
Mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego."
**
Jezu jak to jest, że nieraz ranimy tych, których przecież najbardziej kochamy...?!
**
"Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć..."
**
Zacznij żyć dla kogoś, a życie odzyska sens... Bo na świecie jest całe mnóstwo osób, którym właśnie ty możesz pomóc...

11 listopada 2008
"CHOĆBYŚMY PRZEGRALI WSZYSTKO, DZIŚ JESZCZE MOŻEMY ZACZĄĆ OD NOWA."
**
"U mnie wszystko jak dawniej, tylko jeden samobójca więcej, tylko jedna znów rozbita rodzina, tylko życie pędzi coraz prędzej..."  A przecież w życiu jest coś naprawdę ważnego... Trzeba tylko umieć to odkryć...
**
Tam gdzie dokonuje się wielkie dobro, tam również szatan wzmaga swoje działanie, żeby je zniszczyć.
**
Pewien nastolatek zapytany o to, co znaczy być świętym odpowiedział: "Być świętym, to robić wszystko co do mnie należy." I chyba rzeczywiście na tym to polega...
**
Mój Aniele Stróżu, walcz o mnie, walcz o moje dobro, nawet wtedy, gdy ja sam już przestaję walczyć...
**
Trzeba kochać innych mocno, ale kochać miłością wymagającą. To jest ważne. Kochać i wymagać - to jest ze sobą w zgodzie. Ale kochać i pobłażać - to nie prowadzi do niczego dobrego. Pan Bóg też nas kocha miłością wymagającą.

"..."